Górnicze kontrowersje 2017r

- O górniczych przemianach  w 2017r – z Dariuszem Potyrałą – przewodniczącym ZZG w Polsce – rozmawia Jarosław Bolek.

 

Jarosław Bolek: Rok 2017 to przede wszystkim dalszy ciąg reformowania  polskich kopalń poprzez  skonsolidowanie  górnictwa na Śląsku  w jego ostatnim elemencie - fuzji PGG z KHW. Jak przewodniczący największej górniczej branżowej organizacji związkowej ocenia jego wykonanie?

Dariusz Potyrała: W tamtym czasie holding był przedstawiany na skraju upadku i połączenie miało być jedyną drogą ratunku. Kopalnie nie wyglądały najlepiej, wyniki i wydobycie kulały. Pojawiły się zapowiedzi wygaszania ruchu Śląski i kopalni Wieczorek, co ma się zresztą stać w przypadku Śląska do końca stycznia 2018r, a Wieczorka do końca pierwszego kwartału przyszłego roku. Rozmowy były trudne, ostateczny kształt porozumienia negocjowały związki KHW priorytetem było utrzymanie miejsc pracy i to się udało. Pracownicy niewiele, ale zyskali na połączeniu. Centralizacja i scalanie wszystkiego odkryło jednocześnie jak niedoinwestowane jest górnictwo. Okazało się, że po latach oszczędzania  jesteśmy niezdolni, by wykonać plany wydobycia. Kurczymy się, zmniejsza się ilość kopalń, spada liczba pracowników. W tym kontekście rok 2017 jest kontrowersyjny. Skutkiem wcześniejszej polityki zaciskania pasa, po przemodelowaniu struktury górnictwa i utworzeniu PGG, okazało się, że mamy   za mało węgla. Nastąpiło więc odwracanie dotychczasowej koncepcji, koncentracji wydobycia scalania rejonów, zaczął się proces udostępniania nowych ścian. Kontrowersje wzbudziły również wcześniejsze doniesienia o 25 milionowych zwałach węgla w Polsce, a  tymczasem kiedy ceny odbiły, nagle gdzieś wyparowały wielomilionowe zwały węgla, wręcz na rynku zaczęło brakować opału na zimę.  Górnictwo wpadło w pułapkę, bo nie ma kim, ani gdzie wydobywać węgla. Mamy mniejsze wydobycie, mniejsze wpływy, a tym samym mniej na inwestycje, za mało pracowników, ścian wydobywczych, wynagrodzenie jest nieatrakcyjne. Dla wielu młodych ludzi górnictwo jawi się jako branża bez perspektyw na przyszłość, szczególnie, gdy słyszą o unijnej dekarbonizacji czy wdrażanych  przez kolejne samorządy uchwałach antysmogowych. Rzeczywistość okazała się o wiele gorsza, niż to wcześniej prezentowano. 2017 rok to ostatni moment na dokonanie koniecznych zmian. To rok jak  mówią Panowie Ministrowie, w którym górnictwo powstało z kolan. Teraz tylko należy życzyć, by miało twardy kręgosłup. 

- Nie udało się obronić kopalni Makoszowy i Krupiński. Ale załogi i związki zawodowe tych kopalń wciąż dwoją się i troją wskazując na rozwiązania, by obie mogły znów fedrować.

- Dzisiaj mówi się o górnictwie pozytywnie, w założeniach mamy utrzymanie miksu energetycznego w oparciu o węgiel, słyszymy nawet zapowiedzi o budowie nowych kopalń. By to wszystko zrealizować już trzeba zacząć działać. Trudno jednak w pełni cieszyć się z tych zapowiedzi  skoro zamyka się inne kopalnie. To sprzeczne z punktu widzenia ekonomicznego, społecznego i politycznego. Rodzi się zatem pytanie czy nie powrócić do złoża kopalni  Makoszowy i Krupiński? Dlaczego nie mogłyby fedrować dalej? Może warto spróbować w innej formie organizacyjnej, w obu tych przypadkach mowa jest o spółce pracowniczej, dać szansę załodze na zrealizowanie swoich koncepcji. Kiedyś w podobnej sytuacji była KWK Silesia. Dostali szansę i dzisiaj funkcjonują z powodzeniem.

- 2017 rok to walka o deputat węglowy dla emerytów. Drugi rok od wniesienia obywatelskiego projektu, który gwarantował deputat wypłacany z budżetu państwa.

- Warto przypomnieć , że inicjatywa obywatelska projektu, który gwarantowałby deputat węglowy dla emerytów górniczych z budżetu państwa zrodziła się w Związku Zawodowym Górników w Polsce, po tym jak pracodawcy skutecznie odebrali węgiel emerytom. Zebraliśmy podpisy pod projektem, aby górnicy mogli dostawać  deputat po staremu, na dotychczasowych zasadach,  tyle tylko,  że Skarb Państwa miał przejąć obowiązek jego wypłacania, jak to zresztą jest np. u byłych kolejarzy. Ostatecznie sprawa została rozwiązana inaczej niż zakładał nasz projekt. Rząd z posłami przygotowali ustawę o rekompensacie za zrzeczenie się praw do deputatu. Ponad 230 tys. emerytów górniczych za utracone prawo do deputatu indywidualnie zdecydowało, że w zamian uzyska 10 tys. zł. Sumarycznie ponad 2 miliardy złotych w wyniku tych działań trafi do górniczych rodzin, to olbrzymia kwota i choć tak wielka trudno jednoznacznie mówić o pełnym sukcesie.  Tym bardziej, że nie wszyscy zostali jednak objęci tą ustawą. Na deputat nadal czeka  ok. 12 tys. byłych pracowników kopalń. Do tego wciąż nierozwiązana jest sprawa ok. 50 tys. obecnych pracowników, którzy w przyszłości będą emerytami górniczymi i zapytają o swoje prawo do deputatu węglowego. Ten temat z pewnością powróci w 2018 roku.

- ZZG w Polsce w grudniu obchodził jubileusz 25-lecia. W całym 2017r prężnie działał nie tylko w sferze pracowniczej, ale także w obronie polskiego węgla i zawsze zgłaszał swój protest, szczególnie, gdy zapisy unijne czy krajowe ograniczały rozwój górnictwa lub uderzały w pracowników. 

- Rok 2017 to ostatni rok obecnej kadencji. W kwietniu 2018r odbędzie Zjazd Krajowy i wybory. Kampania wyborcza rozpoczęła się już  w zakładowych organizacjach. Z tej racji trwa również dostosowanie związku do nowych realiów, nowych spółek i reorganizacji w branży. Stąd między innymi zmiany  podziału środowisk ZZG w Polsce czy zmiany w ordynacji wyborczej. Chcemy być lepiej przygotowani do nadchodzących zmian. ZZG w Polsce na bieżąco reaguje na wszystkie wyzwania które dotyczą nie tylko górnictwa, ale i samego związku. Powstała Grupa Młodych. Zmienia się wiekowo zatrudnienie. Nasi członkowie  to coraz młodsze osoby. Stąd potrzeba aktywizacji ludzi młodych. Wielu z nich już  przejmuje stery w organizacjach zakładowych, mają praktyczną możliwość poznawania związkowego rzemiosła. Młodzi w związku to również gwarancja i perspektywy jego dalszego funkcjonowania. Związek cały czas monitoruje sytuację ekonomiczno- gospodarczą, szczególnie z punktu widzenia górniczego i reaguje stosownie do zdarzeń. Wystarczy wspomnieć tylko niektóre nasze inicjatywy dotyczące zagrożeń płynących z Unii Europejskiej i jej dekarbonizacyjnej polityki, importu węgla  czy dotyczące braku rąk do pracy w górnictwie czy udzielanego wsparcia dla przyjmowania  absolwentów szkół. 

- Branża wciąż nie ma przyjętego programu – strategii dla górnictwa. Ostatni zakończył się w 2015r. Mimo zakończenia prac, rząd wciąż nie opublikował go.

- ZZG w Polsce aktywnie uczestniczył w tworzeniu nowego programu dla górnictwa na kolejne lata. W oparciu o jego zapisy w 2030 r. polska gospodarka nadal będzie potrzebowała - w zależności od przyjętego scenariusza - od 56,5 do nawet 86 mln ton węgla kamiennego.  Oprócz tego zawarto w nim wiele naszych pomysłów, jak choćby dotyczący ponadzakładowego układu zbiorowego pracy, który w ostatnich dniach rząd chce wprowadzić w życie. Mamy nadzieję, że również nasze  inne propozycje w kwestii chemicznego przetwórstwa węgla, zgazowania, zostaną zagospodarowane. W tym względzie upatrujemy szansę w Premierze Mateuszu Morawieckim, który zapowiada innowacje technologiczne i stawia na nowatorskie rozwiązania.  Najważniejsze  jednak w obecnym momencie dla górnictwa z przygotowanego programu są inwestycje dla górnictwa, prace odtworzeniowe i wydobycie węgla na odpowiednim poziomie. Musimy wspólnie  pokazać, że górnictwo wciąż żyje i ma perspektywy na dalsze funkcjonowanie.

- W ubiegłym roku Bogdance dzięki ostremu sprzeciwowi udało się obronić samodzielność kopalni. Tauron Wydobycie będzie budował nowy szyb. PG Silesia inwestuje, co dobrze wróży na przyszłość. W ZEC-u trwa walka o wzrost wynagrodzenia. Środowisko firm okołogórniczych powoli wydobywa się z kryzysu.

- Trzeba pogratulować  wszystkim naszym kolegom związkowcom w całym kraju. Ich codzienna działalność przybierająca różne formy, w wielu przypadkach była podstawą sukcesu. Bogdanka, Tauron, Silesia, ZEC - to tylko symbole w mojej ocenie. Takich przypadków w 2017 roku było o wiele więcej. Jestem przekonany, że  Związek Zawodowy Górników w Polsce w 2017 roku dla wielu pracowników  okazał się poważną organizacją, do której warto należeć.

- Dziękuję za rozmowę.

 

Cookies

Ten serwis używa cookies.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem